Posty

Czajki, krowy i rock and roll

Wędrując ku północy rozległą doliną rzeki Redy, mijać będziemy dziesiątki kilometrów pól, łąk i nieużytków. Miejska i wiejska zabudowa im bliżej ujścia rzeki do morza, tym bardziej oddala się od centrum doliny, by ostatecznie zająć jej skraje. Tak na koniec dotrzemy do rezerwatu Beka. Choć po drodze dane nam będzie spotkać niezliczone gatunki, jednak to rezerwat przyciąga szczególnie miłośników ptaków. Nic w tym dziwnego, choć zwyczaje w nim panujące wielu wydać się mogą dziwne. 
O walorach rezerwatu napisano wiele. Bez kłopotu odnajdziecie liczne publikacje zamieszczone w sieci. Rzecz z grubsza traktując, jest podzielony na dwie części - ścisłą i dydaktyczną. Ta druga jednak, niezależnie od turystycznej formy przypomina zwykłe pastwisko. Widok ten zdawać się może zaskakującym, jednak w każdym szaleństwie jest metoda. Wypas bydła na terenie rezerwatu jest zabiegiem celowym, który ogranicza ekspansję trzciny, szczególnie na etapie początkowego jej wzrostu, na rzecz siedliska słonaw. (Ha…

Pliszkowe drzewo rezerwatu Beka

Czajki, utracony lęg w rezerwacie Beka

Kapryśna Beka

Krzyż starej osady rybackiej

Kidzina na brzegu morskim, rezerwat Beka

Rezerwat Beka ... widoki, których nie znacie

Kwiecień

Początek marca ... w scenerii mglistego poranka